Dlaczego powinniśmy temperować czekoladę? Jak to zrobić?

4

Posted on : 20-01-2012 | By : Piotr Krzciuk

Pracując w kuchni z czekoladą – np. robiąc wyszukane czekoladki czy ozdabiając tort czekoladowymi detalami chcemy żeby rezultat naszej pracy był stosunkowo trwały, smaczny i estetyczny. Wydawałoby się, że wystarczy roztopić czekoladę, przygotować z niej to, co nam akurat potrzebne i czekać na oklaski. Nie działa to jednak w ten sposób.

Prawdziwa czekolada składa się głównie z masy kakaowej, masła kakaowego i niedużej ilości cukru. To właśnie ten drugi składnik sprawia, że czekolada wymaga tzw. temperowania. Masło kakaowe to tłuszcz, który roztapia się w temperaturze niższej od temperatury ludzkiego ciała, dzięki czemu czekolada roztapia się w naszych ustach.

W zależności od temperatury w jakiej je przechowujemy, masło kakaowe może przyjmować różne formy krystaliczne. Temperowanie czekolady to podgrzewanie jej i oziębianie (mieszając) według ściśle określonej procedury, która pozwala nam w kontrolowanych warunkach uzyskać stabilną formę krystaliczną masła kakaowego, a tym samym błyszczącą powierzchnię, gładką teksturę i głośny, przyjemny „snap” (odgłos przełamywanej tabliczki). Czekoladki z temperowanej czekolady łatwo będzie wyjąć z formy, czekolada ładnie i szybko zastygnie.

Co się stanie, jeśli nie zatemperujemy czekolady? Pozostawiona samej sobie po kilku godzinach lub dniach najczęściej zacznie „kwitnąć” – na powierzchni pojawią się jasne wykwity masła kakaowego. Nie zmieni to wbrew pozorom smaku czekolady, natomiast będzie ona po prostu wyglądać bardzo nieestetycznie. Na pewno przestanie nadawać się na prezent.

Czekolady oczywiście nie musimy temperować, jeśli wykorzystujemy ją do ganaszu (pralinkowego czy truflowego nadzienia sporządzonego ze śmietany bądź innego płynu wymieszanego z czekoladą na gładką masę). Koniecznie zatemperujmy ją jednak gdy ma stanowić zewnętrzną warstwę czekoladek albo robimy z niej czekoladowe dekoracje.

Moja ulubiona metoda temperowania czekolady wymaga użycia kuchennego termometru, dwóch garnków do kąpieli wodnej (jeden w drugim), łopatki do mieszania (polecam silikonowe) i przynajmniej 300g czekolady (w tabliczkach, bloku lub „kropelkach”). Uwaga – z moich doświadczeń wynika, że im mniej weźmiesz czekolady, tym mniejsza szansa na prawidłowe jej zatemperowanie.

Czekolada przed roztopieniem

Czekolada przed roztopieniem. Zdjęcie na licencji CC BY-NC-SA Flickr/VancityAllie

1. 3/4 pokruszonej na drobne kawałki czekolady, którą chcesz zatemperować roztop w kąpieli wodnej (dolny większy garnek z wodą centymetr poniżej poziomu drugiego garnka, do którego wkładamy czekoladę). Mieszając od czasu do czasu podgrzej POWOLI czekoladę do około 45-48 stopni Celsjusza, chwilę wcześniej wyłączając gaz.
[Im temperatura wyższa, tym częściej ją sprawdzaj. Nigdy nie pozwól czekoladzie przekroczyć progu 55oC - wtedy to już igranie z ogniem, podgrzana za bardzo może nadawać się jedynie na nadzienia czy jako składnik ciasta, a całą procedurę będzie trzeba zacząć od początku z nową porcją czekolady].
2. Wrzuć pozostałą 1/4 czekolady. Mieszaj masę bardzo często aż schłodzi się do około 27oC. Pozwól jej chwilę pozostać w tej temperaturze.
3. Włącz znowu gaz, podgrzej delikatnie czekoladę do 31-32oC, następnie postaraj się utrzymać ją w tym zakresie (np. co kilka chwil ją lekko podgrzewając). To właśnie w tej temperaturze pracuje się z płynną czekoladą.

Jeśli chcesz sprawdzić czy płynna czekolada jest zatemperowana, zatop w niej część ostrza noża czy łyżeczki, a potem odłóż na 5 minut (w temperaturze pokojowej). Zatemperowana czekolada powinna przez ten czas znacząco stwardnieć i nabrać wyglądu podobnego do tabliczki dobrej czekolady.

P.S. Podane temperatury dotyczą gorzkiej czekolady. Dla czekolady białej i mlecznej wszystkie są 2 stopnie niższe. Czekolada bardzo nie lubi nie tylko zbyt wysokiej temperatury, ale również wody, dlatego staraj się zminimalizować ilość pary wodnej wokół niej. Szkodzi jej naprawdę niewielka ilość wody.

Znamy zdobywcę tytułu World Chocolate Master 2011

0

Posted on : 21-10-2011 | By : Piotr Krzciuk

W Paryżu zakończył się przed momentem prestiżowy konkurs World Chocolate Masters 2011. To wyjątkowe cukiernicze wydarzenie poświęcone wyłącznie czekoladzie sponsorowane jest przez firmę Barry Callebaut, a jego finał odbywa się co 2 lata podczas Salonu Czekolady, wielkiej branżowej imprezy. Aktualna edycja jest już czwartą.

Wśród zadań 19 finalistów, czekoladników z całego świata było przygotowanie 2 pralin, deseru, ciasta, czekoladowej rzeźby i … naszyjnika. Członkowie jury (wśród nich Karol Okrasa) nie mieli łatwego wyboru, prezentowane dzieła były na bardzo wysokim poziomie, a uczestników wyłoniły niełatwe lokalne eliminacje. Uczestnicy konkursu zużyli w ciągu 3 dni 1500 kg czekolady!

Jury wybrało Franka Haasnoota, który przez najbliższe 2 lata będzie mógł posługiwać się tytułem World Chocolate Master. Holender zaprezentował m.in. poniższą rzeźbę wojownika:

Drugie miejsce zajął Japończyk Yoshiaki Uezaki, trzecie – Palle Sorensen z Danii. Pula nagród konkursu wyniosła 75 000 euro.

Jana Ristau, reprezentantka Niemiec otrzymała nagrodę za najładniejszy czekoladowy naszyjnik.

Reprezentantem Polski i całej Europy Wschodniej był Mariusz Buritta z cukierni Adama Sowy. Zaprezentował m.in. pięknego czekoladowego smoka, inkarnację azteckiego boga Quetzalcoatla:

Quetzalcoatl z czekolady - Mariusz Buritta, Sowa Patisserie

Odwiedź kanał konkursu na YouTube

Czekoladowa sobota, czyli o słodkich festiwalach słów kilka

0

Posted on : 12-03-2011 | By : Piotr Krzciuk

To był doprawdy ciekawy dzień. We wspaniałym towarzystwie szturmując stolicę dowiedziałem się jak nie powinien wyglądać festiwal czekolady.

Z sentymentem wspominam zeszłoroczny łódzki festiwal, który (zwłaszcza w porównaniu do tego co zobaczyłem dziś) był wydarzeniem na światowym poziomie – degustacje od rana do wieczora, prezentacje marek z wysokiej i bardzo wysokiej półki, łączenie czekolady z winem, krótkie wykłady o czekoladzie, sklepik z wyjątkowymi tabliczkami, a na koniec występ jednej ze wschodzących gwiazd piosenki poetyckiej. Na wiele mniejszej powierzchni organizatorom łódzkiego wydarzenia udało się stworzyć coś rewelacyjnego, co warto wspominać, czekając na kolejną edycję.

A dziś? Na festiwalu „czekolady, kawy i herbaty” było słownie 5 (pięć) firm mających z czekoladą mniejszy, bądź większy związek, zero związanych z herbatą (no dobra, jedna z yerba mate, ale o ile mi wiadomo herbata i ostrokrzew paragwajski to zupełnie różne roślinki) i stoisko reklamujące jeden jedyny model ekspresu do kawy, przy którym stał miły pan, który z rozbrajającą szczerością przyznał, że nie zna się za bardzo, bo nie pije kawy. Oprócz tego
- pierwsza pomoc (zero związku z w/w)
- jedna samochodowa marka (zero związku z w/w, ale to sponsor – mogę zrozumieć)
- ubrania (zero związku z w/w)
- książki (jedna o czekoladzie)
i hit sezonu – punkt z kiełbasą z Opoczna, którą było czuć na całej sali czekoladowego (???) festiwalu.

Dobre imię wydarzenia ostatnimi siłami próbowali ratować
- nasi znajomi z Manufaktury Czekolady (konsekwentnie kibicuję!),
- warszawski Czekoladowy Sklep z polskimi pralinami i czekoladami (bardzo apetyczne),
- ciekawy człowiek ze Słodkiej Manufaktury Leona z Wodzisławia Śląskiego (pyszne ciasto!),
- fontanna z kajmakiem :)
oraz piękne, ogromne drzewo z czekolady, które będzie licytowane na aukcji.

Gdyby nie to, że czekoladowy świat Warszawy to nie tylko ten nieszczęsny czekoladowy festiwal, ale również zapał i odwaga Manufaktury Czekolady, rozmach i uśmiech Chocolate Company, i jak zawsze intrygujący wybór Le Chocolat, musiałbym przyznać, że to co dziś widziałem było po prostu żenujące.

Czekoladowa mapa Polski

0

Posted on : 11-12-2010 | By : Piotr Krzciuk

Serdecznie zapraszam wszystkich czekoholików do współtworzenia czekoladowej mapy Polski, na której znajdziemy najlepsze miejsca związane z „pokarmem bogów”. Akcent kładę na czekoladziarnie lub innego rodzaju lokale, w których można wypić dobrą gorącą czekoladę.

Oprócz mapy ogólnopolskiej oddzielnych mapek doczekały się już Kraków, Warszawa i Łódź. W miarę wzrostu ilości omawianych punktów w innych lokalizacjach dodawać będę kolejne miasta.

Jeśli odkryłeś nowy czekoladowy sklep albo chcesz podzielić się z innymi wrażeniami z ulubionej czekoladziarni – daj znać. Może chcesz ostrzec świat przed kolejnym lokalem gdzie serwują czekoladę złożoną z wody i konserwantów, z odrobiną kakao? Pomysły dodawać można w formie komentarza albo wysyłać na piotr@sekretyczekolady.pl , ewentualnie napisać do mnie na twitterze czy blipie.