Kult kakao – piemoncki kunszt Domori

0

Posted on : 08-03-2013 | By : Piotr Krzciuk

Palcem po mapie przenosimy się tym razem do None nieopodal Turynu w północnych Włoszech. Czy miejscowość mająca zaledwie 8 tysięcy mieszkańców może kryć w sobie czekoladowy sekret? Jak się okazuje, niejeden.

 

None we Włoszech - siedziba Domori

To tutaj w 1997 roku powstała marka na dźwięk której serca wielu czekoholików zaczynają bić znacznie szybciej – Domori. Co jest w niej takiego wyjątkowego? Pasja i kreatywność na każdym kroku, wychodzenie poza granice tego co jest, w kierunku tego co być dopiero może.

Logo Domori

 

Początki

Gianluca Franzoni (znany też pod pseudonimem literackim Mack Domori) po ukończeniu studiów wyjechał do Wenezueli aby zająć się sprzedażą stacji uzdatniania wody.  Szczęśliwie szybko przeniósł się do branży gastronomicznej, a dzięki tej podróży odkrył świat kakao odmiany Criollo i zapragnął ujarzmić trudną w uprawie roślinę dającą cenne ziarna. Kilkanaście lat później znawcy z uznaniem nazywają Gianlucę „szamanem kakao”.

Skąd nazwa firmy?

Nazwa „Domori”  jest metaforą kakao i kawy – dwóch roślin na których plantacjach Franzoni mieszkał w Wenezueli,  nawiązaniem do Dwóch Maurów (due Mori) , rzeźb z brązu umieszczonych na wieży zegarowej na placu Św. Marka w Wenecji.

Co wyróżnia Domori?

Nikt przed Domori nie stworzył tabliczki czekolady zawierającej 100% składników pochodzących z ziarna kakaowego. Nie istniała wcześniej firma która produkowała czekoladę wyłącznie z rzadkich, aromatycznych odmian kakao. Dopiero Domori opracowało też swój kodeks degustacyjny,  kreując pierwsze elementy savoir-vivre świata Prawdziwej Czekolady.

 

 

Jednym z priorytetów firmy są działania na rzecz zachowania bioróżnorodności i naturalnych warunków upraw kakao. Domori jest współwłaścicielem Haciendy San José – niezwykłej plantacji na półwyspie Paria we wschodniej Wenezueli. Na prawie 200 hektarach, pod osłoną bananowców rośnie tam kilkaset tysięcy drzew kakaowych – nigdzie indziej nie znajdziemy obok siebie tylu wysokogatunkowych odmian.

 

Idea Domori

 

Od 2003 roku co roku Domori zdobywa nagrody Compagnii del Cioccolato w kategorii czekolad pochodzących z oznaczonego regionu (single-origin).

  • Prażone w stosunkowo niskiej temperaturze i krótko konszowane kakao, mające w końcowym produkcie pokazać wszelkie atuty swoich genów
  • Eleganckie, cienkie, niewielkie tabliczki, szczelnie zapakowane tak, aby nie dać uciec wyjątkowym aromatom.
  • Bajecznie krótka lista składników. Ciemna czekolada od Domori to najczęściej masa kakaowa, cukier i nic więcej. No, może odrobina miłości i szczypta wyjątkowego kunsztu?

 tabliczki Domori

Michel Cluizel i Damian Allsop głównymi zwycięzcami europejskich półfinałów International Chocolate Awards

0

Posted on : 19-06-2012 | By : Piotr Krzciuk

Znamy już nagrodzonych w europejskich półfinałach International Chocolate Awards –  międzynarodowego, szeroko konsultowanego w branży konkursu dla najlepszych czekolad, czekoladek i czekoladowych past, stworzonego w tym roku dzięki staraniom Martina Christy (Seventy%) i Kate Johns (Chocolate Week). Światowy finał tej edycji konkursu będzie miał miejsce w Londynie podczas październikowego Chocolate Week.

Europejskimi zwycięzcami w kategorii Tabliczki ciemne bez dodatków zostali

Michel Cluizel Los Ancones BIO

Chocolatier Michel Cluizel (złota nagroda za Los Anconès Bio),
Bonnat (srebro za Porcelanę),
Domori (srebro za Guasare),
– oraz Original Beans (srebro za Beni Wild Harvest 66%).

Michel Cluizel otrzymał również trzy nagrody specjalne – dla producenta bean-to-bar oraz producenta organicznego i trzecią za handel kakao bez pośredników.

Nagrody we Francji, Włoszech, Szwajcarii

W przypadku krajów z dużą ilością zgłoszeń rozdano też nagrody krajowe. W przypadku Francji i Włoch wybór zdawał się sędziom oczywisty – (Francja: Michel Cluizel, Włochy: Domori), szwajcarska nagroda powędrowała do Idilio Origins Premium Swiss Chocolates (za Idilio No.2 Seleccion Amiari Meridena).

Do finału International Chocolate Awards postanowiono dopuścić również tabliczkę Domori Apurimac oraz produkowaną na Madagaskarze (czyli w kraju pochodzenia ziaren!) 72% Ambaja z plantacji Millot od Menakao.

Biała czekolada

Jedyna tabliczka białej czekolady, która zdobyła uznanie jury to Ivoire od Michela Cluizela.

Michel Cluizel Ivoire

Czyste czekolady mleczne

Michel Cluizel Maralumi lait

W kategorii czekolad mlecznych bez dodatków złoto zgarnął również Michel Cluizel za mleczną Maralumi (ziarna z Papui-Nowej Gwinei), natomiast srebro trafiło do Friis-Holm za ciemną mleczną Nikaraguę 55% (wersja 65% też weźmie udział w finałach). Nagroda specjalna za organiczną mleczną czekoladę powędrowała do Francois Pralusa za Melissę.

Tabliczki z dodatkami – gorzkie

Złoto dla Damian Allsop Chocolates za Eat London Soho Square (blend z wykorzystaniem Valrhony 60%, malin i liści bazylii)

Damian Allsop EAT LONDON BAR SOHO SQ

Srebro: Åkesson’s za Czekoladę 75% z dzikim pieprzem „Voatsiperifery” (Piper  borbonense) oraz Paul A Young za surową czekoladę 70% z ekwadorskiego kakao z różą i bergamotką.

Do finału przeszła również tabliczka  Idilio No.7 Seleccion Cata Ocumare, Cacaonibs od Idilio Origins.

Tabliczki z dodatkami – mleczne

Złoto – także tu wygrywa Damian Allsop Chocolates, tym razem za Eat London China Town. To maleńka 25-gramowa tabliczka mlecznej 40% czekolady z chrupiącymi orzeszkami ziemnymi, karmelizowanym sosem sojowym i płatkami imbiru.

Damian Allsop Eat London China Town

Pozostałe nagrody w tej kategorii – 70% „mleczna”(!) ze słonym karmelem od Hotel Chocolat (srebro), nagroda krajowa brytyjska dla Damiana Allsopa. Do finału awansowały również tabliczki Åkesson’s Bali 45% mleczna z kwiatem soli morskiej i cukrem palmowym oraz Grand Lait aux Noisettes od Michela Cluizela.