Najlepsze czekolady zza oceanu – ICA America 2015

1

Posted on : 28-08-2015 | By : Piotr Krzciuk

International Chocolate Awards to nagrody niezwykłe, przypominające czekoladowe mistrzostwa świata, z eliminacjami w różnych zakątkach globu. Konkurencyjne Good Food Awards odnoszą się tylko do produktów ze Stanów Zjednoczonych, a nagrody Akademii Czekolady (Academy of Chocolate Awards) pewnie zawsze będą lekko eurocentryczne.

Poznaliśmy niedawno wyniki amerykańskiego finału konkursu. Kto tym razem zachwycił jurorów?

Najważniejsze nagrody trafiły do Kanady i Wenezueli. Soma Chocolate zgarnęła Złoto w kategorii ciemnych tabliczek bez dodatków za ‚bardzo, bardzo limitowaną’ CSB Chama (hybryda legendarnych ziaren Porcelana i Ocumare, wynik badań na eksperymentalnej plantacji Chama w Wenezueli).

Soma CSB Chama - bardzo limitowana najlepsza ciemna czekolada

Soma CSB Chama – bardzo limitowana najlepsza ciemna czekolada. Fot. Vera Hofman

Najlepszą mleczną czekoladą była Caoba od dumy Ameryki Południowej, Chocolates El Rey. Caoba to tabliczka o dosyć wysokiej zawartości kakao (41%). Co ciekawe, Chocolates El Rey swoje panowanie w świecie słodkich czekolad potwierdziło po raz kolejny otrzymując nagrodę za najlepszą białą tabliczkę – świetną Icoa, z masłem kakaowym z ziaren Carenero Superior. Tę tabliczkę znamy jeszcze z czasów „małej Wielkiej Czekolady”. Dla mnie to jedyna konkurencja dla brytyjskiej Willie’s Cacao El Blanco, nota bene też przecież tworzonej z wenezuelskiego masła kakaowego.

Chocolates El Rey Caoba - najlepsza ciemna czekolada według ICA America 2015

Chocolates El Rey Icoa - najlepsza biała czekolada na świecie?

Po raz kolejny niezliczone nagrody zdobyły czekolady PACARI z Ekwadoru. M.in.
– srebro dla najlepszych ciemnych czekolad bez dodatków (tabliczki Lacumbia 70%, Montubia 70%, Raw 70%, Tangara 70%),
– dla czekolad z dodatkami – złoto dla tabliczki z lippią trójlistną (Lemon Verbena), srebro dla geranium, mięty, pasiflory i czekolady z trawą cytrynową, brąz dla tabliczki z solą z Cuzco i nibsami kakaowymi,
– w kategorii orzechów i draży złoto zdobyły ziarna kakao Pacari w czekoladzie, doceniono też banana oblewanego czekoladą.

PACARI Montubia

Jakby tego było mało, tabliczka Montubia 70% otrzymała nagrodę specjalną dla produktów organicznych, pochodzących z bezpośredniego handlu (Direct Trade), tworzonych w kraju pochodzenia ziaren kakao. Warto dalej przyglądać się tej marce.

Gorzka czekolada – dlaczego warto ją odkrywać?

0

Posted on : 29-09-2014 | By : Piotr Krzciuk

W mediach regularnie odnajdujemy informacje o prozdrowotnych właściwościach gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao. Dla konesera czekolady to taka „wisienka na torcie”, ponieważ dobrych powodów sięgnięcia po ten ciemniejszy wariant jest o wiele więcej.

Świat obiega dziś rewolucja bean-to-bar, oprócz przemysłowych gigantów czekoladę robią teraz od ziarna do tabliczki maleńkie, kilkuosobowe firmy. Właściwie nie ma tygodnia, w którym nie dotarłaby do Sekretów informacja o tym, że gdzieś na świecie pojawiła się nowa manufaktura czekolady. Firmy podbijają rynek niezwykłymi nazwami, pięknymi opakowaniami i, co najważniejsze, wykorzystywaniem wysokiej jakości surowców, przede wszystkim aromatycznego kakao. Przy użyciu najdziwniejszych sprzętów (młynek służący w Indiach do mielenia dalu na mąkę? domowy odkurzacz i rura PCV jako instalacja do odwiewania łusek kakaowych?) młodzi czekoladnicy dowodzą, że wbrew opinii Josefa Zottera fabrykę czekolady da się uruchomić nie mając do dyspozycji co najmniej 2 mln euro. Efektem nietypowych metod produkcji i wyboru rzadkich odmian kakao jest ogromna różnorodność gotowych tabliczek. Formy i opakowania odzwierciedlają marzenia i charaktery ich twórców, porzucających często stabilne kariery by stworzyć coś nowego.

Gdzieś w tym kalejdoskopie na pewno czeka tabliczka, która zawróci Ci w głowie. Prawdopodobnie mniej słodka od tej, którą jesz najczęściej, ale bardziej złożona, aromatyczna, mająca swoją osobowość. Są czekolady dla domatorów i dla dostojnych fanów opery, dla świętych i grzeszników, bez wątpliwości warto poszukiwać tabliczek, które idealnie wpiszą się w Twoje gusta. Austriacki Zotter ma tyle tabliczek, że jedząc jedną dziennie na spróbowanie wszystkich produktów potrzeba byłoby całego roku!

Gorzką czekoladą warto dzielić się z przyjaciółmi. Niedawno opublikowano badania, według których dobra czekolada jest jeszcze lepsza, gdy degustujemy ją w towarzystwie. Potwierdzają to nasze doświadczenia. Doświadczenie wspólnego odkrywania czekolady może wpływać na nasze postrzeganie mijającego czasu. Zapomnijmy na chwilę o wszystkim innym, skupmy się na wyglądzie tabliczki, jej zapachu, nutach smakowych, zastanówmy się jak długo się rozpuszczała i jaki zostawia posmak w ustach.

Gorzka czekolada to też niezliczone kulinarne inspiracje. W najbliższą środę 1.10 o 20.40 zapraszam do oglądania programu „Top Chef” w telewizji Polsat. Odcinek poświęcony będzie właśnie czekoladzie, a uczestnicy przejdą niełatwy egzamin z kreatywności. Oceniać ich będzie Wojciech Modest Amaro, Piotr Rogucki i autor tego wpisu.

Top Chef - jurorzy czekoladowego odcinka

Prawdziwa Czekolada po polsku

1

Posted on : 11-02-2014 | By : Piotr Krzciuk

Jeszcze do niedawna podczas moich niezliczonych rozmów o czekoladzie trudno było wskazać polskich czekoladników, których tabliczki mógłbym z pełnym przekonaniem polecić komuś poszukującemu smaku Prawdziwej Czekolady. Szczęśliwie, świat nie stoi w miejscu – czekoladowa rewolucja dotarła do Polski w postaci dwóch niedużych zakładów, robiących czekoladę od ziarna do tabliczki.

Tak podobni, tak różni

„Dwóch sympatycznych facetów, którzy zamiast kariery w korporacji szukają szczęścia i spełnienia marzeń w rzemieślniczej produkcji czekolady z ziaren kakaowca.” – mógłbym tymi słowami zacząć obie historie. Zarówno Manufaktura Czekolady, jak i Cocoa zrywają ze schematem „ręcznie robionej czekolady” który dla wielu oznacza roztopienie belgijskiej kuwertury i posypanie jej mniej lub bardziej wyszukanymi dodatkami, bardziej skupiając się na efekcie wizualnym niż smaku. Nie jest to też bezwarunkowe dążenie do niskiej ceny kosztem jakości. W tabliczkach tych dwóch polskich producentów nie znajdziemy mało wyszukanych ziaren z Wybrzeża Kości Słoniowej, ale odmiany aromatyczne (criollo, trinitario) z uznanych krajów pochodzenia ziaren. Brak kompromisów oznacza zasłużenie wyższą cenę.

Główną różnicę pomiędzy Manufakturą a Cocoa stanowi lista składników. Ta pierwsza kusi nas „czystą etykietą” – ciemne tabliczki to zazwyczaj tylko masa kakaowa i cukier. Brak dodanego masła kakaowego przekłada się na nietypową konsystencję, nawiązującą do czasów przed wynalezieniem prasy Van Houtena. Oprócz gorzkich czekolad, warto przyjrzeć się bliżej wysokoprocentowym mlecznym tabliczkom.

Cocoa w ramach trendu „superfoods” przekonuje nas o zdrowotnych właściwościach surowej czekolady (co nadal jest dość kontrowersyjne). Używa organicznych ziaren criollo, których w większości produktów nie praży, w inny sposób gwarantując bezpieczeństwo ich spożycia. Na liście składników zamiast białego cukru znajdziemy cukier palmowy. Warto spróbować tabliczki z goji i nibsami, wiśnią i acai czy klasycznej gorzkiej. Wielu zwolenników zdobyły już suszone owoce w czekoladzie Cocoa.

Słodka (r)ewolucja

Obie firmy nie ustają w poszukiwaniu ciekawych ziaren i pomysłów na nowe produkty. Manufaktura Czekolady, chcąc być może zostać polskim Amedei, wydała niedawno limitowaną tabliczkę czekolady wykonanej z wenezuelskich ziaren criollo porcelana. Po raz pierwszy polska czekolada została wyceniona na ok. 26 zł za 50-gramową tabliczkę.

Porcelana od Manufaktury Czekolady, limitowana tabliczka z ziaren criollo porcelana z Wenezueli

Do oferty wrócił Smoky Joe – tabliczka ze słodem whisky, idealna w komplecie z piwem AleBrowaru o tej samej nazwie. Od niedawna śmiałków chętnych zobaczyć proces produkcji czekolady Manufaktura zaprasza do swojej czekoladziarni w Łomiankach (Brukowa 6a). Prowadzone będą tam też czekoladowe warsztaty.

Czekoladziarnia Chocolate Story

A co słychać u Cocoa? Razem z laureatami konkursu Sekretów próbowałem już nowych owoców w czekoladzie – jest na co czekać. Już dziś warto za to sięgnąć po ich czekolady w tabliczkach, którymi nieraz zaskoczyłem zainteresowanych polską czekoladą obcokrajowców.

Co dalej?

Jako zdeklarowany fan Menakao czekam na pierwszą polską ciemną tabliczkę bez dodatków, zrobioną z ziaren kakao z Madagaskaru. Manufakturo? Cocoa? A może jakiś inny śmiałek? :) Mogę pomóc w sprowadzeniu świetnego kakao.

Kult kakao – piemoncki kunszt Domori

0

Posted on : 08-03-2013 | By : Piotr Krzciuk

Palcem po mapie przenosimy się tym razem do None nieopodal Turynu w północnych Włoszech. Czy miejscowość mająca zaledwie 8 tysięcy mieszkańców może kryć w sobie czekoladowy sekret? Jak się okazuje, niejeden.

 

None we Włoszech - siedziba Domori

To tutaj w 1997 roku powstała marka na dźwięk której serca wielu czekoholików zaczynają bić znacznie szybciej – Domori. Co jest w niej takiego wyjątkowego? Pasja i kreatywność na każdym kroku, wychodzenie poza granice tego co jest, w kierunku tego co być dopiero może.

Logo Domori

 

Początki

Gianluca Franzoni (znany też pod pseudonimem literackim Mack Domori) po ukończeniu studiów wyjechał do Wenezueli aby zająć się sprzedażą stacji uzdatniania wody.  Szczęśliwie szybko przeniósł się do branży gastronomicznej, a dzięki tej podróży odkrył świat kakao odmiany Criollo i zapragnął ujarzmić trudną w uprawie roślinę dającą cenne ziarna. Kilkanaście lat później znawcy z uznaniem nazywają Gianlucę „szamanem kakao”.

Skąd nazwa firmy?

Nazwa „Domori”  jest metaforą kakao i kawy – dwóch roślin na których plantacjach Franzoni mieszkał w Wenezueli,  nawiązaniem do Dwóch Maurów (due Mori) , rzeźb z brązu umieszczonych na wieży zegarowej na placu Św. Marka w Wenecji.

Co wyróżnia Domori?

Nikt przed Domori nie stworzył tabliczki czekolady zawierającej 100% składników pochodzących z ziarna kakaowego. Nie istniała wcześniej firma która produkowała czekoladę wyłącznie z rzadkich, aromatycznych odmian kakao. Dopiero Domori opracowało też swój kodeks degustacyjny,  kreując pierwsze elementy savoir-vivre świata Prawdziwej Czekolady.

 

 

Jednym z priorytetów firmy są działania na rzecz zachowania bioróżnorodności i naturalnych warunków upraw kakao. Domori jest współwłaścicielem Haciendy San José – niezwykłej plantacji na półwyspie Paria we wschodniej Wenezueli. Na prawie 200 hektarach, pod osłoną bananowców rośnie tam kilkaset tysięcy drzew kakaowych – nigdzie indziej nie znajdziemy obok siebie tylu wysokogatunkowych odmian.

 

Idea Domori

 

Od 2003 roku co roku Domori zdobywa nagrody Compagnii del Cioccolato w kategorii czekolad pochodzących z oznaczonego regionu (single-origin).

  • Prażone w stosunkowo niskiej temperaturze i krótko konszowane kakao, mające w końcowym produkcie pokazać wszelkie atuty swoich genów
  • Eleganckie, cienkie, niewielkie tabliczki, szczelnie zapakowane tak, aby nie dać uciec wyjątkowym aromatom.
  • Bajecznie krótka lista składników. Ciemna czekolada od Domori to najczęściej masa kakaowa, cukier i nic więcej. No, może odrobina miłości i szczypta wyjątkowego kunsztu?

 tabliczki Domori

Film o prawdziwej czekoladzie w polskim wydaniu – Manufaktura Czekolady

0

Posted on : 05-06-2012 | By : Piotr Krzciuk

Dziś czekoladowych inspiracji poszukiwać będziemy nie po drugiej stronie Atlantyku, a dużo bliżej – w okolicach Warszawy. Zapraszam do obejrzenia kilkunastominutowego reportażu telewizji Edusat o Manufakturze Czekolady, jednej z najciekawszych polskich firm zajmujących się czekoladą. Krzysiek Stypułkowski i Tomek Sienkiewicz w swojej manufakturze od ziarna do tabliczki produkują prawdziwą czekoladę – z dość wysoką zawartością kakao, organiczną, bez emulgatorów czy dodatku tłuszczu roślinnego.

 

(plik usunięty)

 
Polecam też piękny fotoreportaż z Manufaktury Czekolady na blogu White Plate.

 

Krótko o prawdziwej czekoladzie (video)

0

Posted on : 31-05-2012 | By : Piotr Krzciuk

Poświęć sześć minut żeby lepiej poznać różnice pomiędzy czekoladą produkowaną masowo a prawdziwą czekoladą. Todd Masonais z Dandelion Chocolate (San Francisco) pokazuje jak w jego niewielkiej manufakturze tworzy się czekoladę od ziarna do tabliczki („bean to bar”). Warto zobaczyć.

Dandelion Chocolate powstało w 2010 roku. Aktualnie produkują trzy tabliczki gorzkiej czekolady – z ziaren kakao z Kolumbii, Wenezueli (Ocumare) i Madagaskaru.